Link 22.09.2006 :: 22:16
Komentuj (8)
Waga przyjaźni z Nim jest ważniejsza niż miłość.
JA - On potrzebuje miłości dzisiaj
R. - No to ma miłość koło siebie
JA - hehe
M. - A mam miłość koło siebie. Przyyyyyytul mnie
:* sweeeet
Link 14.09.2006 :: 21:54
Komentuj (4)
Jakie piękne zajawkowe przedpołudnie w towarzystwie Marcina. Świetny humor i w ogóle...
ŻYĆ NIE UMIERAĆ ZIOM!!!
bo:
nie piję, nie palę
lubie house i balet
Link 11.09.2006 :: 18:09
Komentuj (4)
po Dniach Miasta Łańcuta
Było fantastycznie. Powrót o 3:30 :D impreza u Mamy Marcina. Dzisiaj zakupy z Jego Mamą. Oł jeah :)
Link 04.09.2006 :: 21:16
Komentuj (7)
"hej co zrobiłaś, jaka głupia byłaś, łobuza spotkałaś pokochałaś, łobuza spotkałaś pokochałaś..."
ale dobrze mi z tym Łobuzem :)
był dzisiaj...
był wczoraj... (znaczy sie w sobote po północy)
był przedwczoraj...
będzie jutro...
"bo wiesz, bo..."
"ciii, patrz jakie piękne niebo"
"patrzmy w gwiazdy. razem"
"cicho, ktoś idzie"
"telefon Ci dzwoni"
"to BuBak. że też nie miała kiedy strzałek puszczać"
"Bumak??"
"no"
"mniejsza z tym. kontynuujmy"
oczywiście zaliczyliśmy wszystkie możliwe krzaki, bo "czemu nie"
zrób sobie człowieku dobrze :D
a Żabe ściaga na lewo i wisi mu jakaś
RURKA
"wiecie co wczoraj jakiś debil do Marcina dzwonił i chciał kupić traktor"
o lol
a Tomek oberwie jak sie na Bronxie pokaże...
Link 30.08.2006 :: 20:58
Komentuj (13)
stres
brak snu. Jego, mojego.
byle do 10
Link 28.08.2006 :: 09:36
Komentuj (6)
właśnie straciłam dach nad głową. kto mnie przygarnie? Marcin szał dostał jak sie o tym dowiedział. rodzina Adamsów wysiada.
broń mnie. broń...
Link 27.08.2006 :: 13:44
Komentuj (2)
23:37 dzwoni telefon
czemu sie na mnie obraziłaś?
nie obraziłam sie
no jak nie? nie piszesz, nie puszczasz strzałek, a z Kamilem i piszesz i puszczacie sobie strzałki
ale Ty nie lubisz jak ktoś Ci strzałki puszcza
ale Ty mnie unikasz!
wcale nie
no jak nie
Marcin ile Ty wypiłeś?
jestem trzeźwy
słysze
jestem tak trzeźwy że aż mi samego siebie szkoda
(...)

Link 25.08.2006 :: 14:14 Komentuj (14)
ciiii
nie obrażam się
Twoja kolej
"najzajebistsza koleżanka"
"2 flaszki i Twój tato będzie chciał ze mną gadać"
"o czym"
"raczej o kim. o Tobie"
"yyyy?"
niesamowite wrażenie
Link 18.08.2006 :: 13:03 Komentuj (14)
alkoholowy problem mojego faceta
:'(
co robić, co robić...???
Link 15.08.2006 :: 23:36 Komentuj (1)
znowu z chłopakami. Tym razem na plantach z Krystianem, Kamilem, Żaba i... Paskalkiem siostrzeńcem Kamila i Krystiana :) słodkie dziecko. Marcin dołączył do nas pózniej, juz pod blokiem, jak opróżniliśmy butelke Napoleona.
Kamil: Dżaga kochasz Studenta??
Ja: yyyy??
Kamil: No kochasz?
Ja: Pytałeś mnie o to jak byłeś w Angli rozmawialiśmy o tym
Kamil: Wiem, ale nie pamietam co mi wtedy napisałas
Krystian: Stary Twoja strata
Kamil: Dżaga no ale kochasz tego Studenta?
Ja: No zostałam w Polsce, dla Niego nie pojechałam do Anglii
Kamil: To kochasz Studenta??
Krystian: Odpierdol sie od niej człowieku, to jej życie nie Twoje, nie twoja sprawa
Kamil: Wiem, obijemy Studentowi morde
Ja: Nie!!!
Kamil: Obijemy mu morde i powiemy że ma z Tobą być. Może wtedy chłopak zmądrzeje. Nie męcz sie Dżaga, nie męcz się Dżaga z tym tak, my mu wpierdolimy i po sprawie.
Ja: Nie, dajcie sobie spokój
Krystian: Ona sama da sobie rade, nie wtrącajmy sie, ale jak zechcesz o tym porozmawiać Dżaga, to z nami zawsze mozesz
Ja: Wiem, dzięki
i jak tu ich nie kochać?
cytat dnia: Krystian: Ja tam wszystkich kocham... Synu (do Paskalka) chodź do wujka :)
a drugi to rónież do Paskalka Żaba: chodź dziecko do wujka Żaby (o lol)
a tak na marginesie: to kocham tego Studenta....
Link 13.08.2006 :: 13:08 Komentuj (1)
miałam piękny sen...
Link 09.08.2006 :: 15:35 Komentuj (9)
Sobotnio-nocna rozmowa na temat przyszłości. O dzieciach. Nie puszcze Go do Francji. Nie ma mowy. W planach zamieszkanie razem. Niedzielno popołudniowe leczenie bólu głowy. Piwem. Marcin wyglądał jakby ćpał przez 3 dni i 3 noce. Bez przerwy. Wstał pierwszy, o ósmej. Zwariował. Prosił żebym nie scinała włosów, a chciałam ogolić sie na zero. Trzeba znalezc jakis kompromis. Poniedziałkowe szukanie namiotu. "Po co Ci namiot?" "No przecież umawialiśmy sie w sobote, ze ja namiot znajde" "Ach tak. Coś mi sie przypomina. To wez" inteligentna rozmowa nie ma co. Mamy takich wiele, rozumiemy sie bez słów. Pracuje. On. Ja od pierwszego wrzesnia bede. Moze jakos sie ułozy. Od wrzesnia ide na kurs prawka. Juz nigdy nie wsiade za kierownice bez prawka. Przeciez o mało sie nie zabiłam. I wyszło ze Mu zalezy.Bardzo. Nigdy, juz nigdy... Bo Mu obiecałam. Nie chodzimy ze soba. My ze soba jestesmy. I tak jest wygodnie. Słucham sobie TEXAS, płyte Red Book z 2005 roku, jakos mi lzej, powoli zaczyna mi sie układac. Kocham i jestem (?) kochana. Prawdopodobnie tak, przynajmniej nie zaprzeczył.
He came home late from his work one day
Said he wanted some time alone
What about you, what about me, what about love
I knew I couldn't take this love heartache
I knew I couldn't stand it alone
What about you, what about me, what about us
Aaah I know I'm special inside
And how I gave you all of my life
And here we go
I've seen it before when I just
When I just needed more
Than your touch
Here we go
You're not a million miles
You're not a million miles from me
He came home late from his work one day
Said he wanted some time alone
What about you, what about me, what about love
He came home late and apparently
He was someone else when he got home
What about you, what about me, what about us
(...)
TEXAS - What About Us
Link 04.08.2006 :: 16:44 Komentuj (5)
czy tu czy tam, najwazniejsze ze z Toba...
urywek pamietnika, fragment z poniedziałku 31,07,2006,
Spotkanie z Oskarem i Michałem na TMR, a tu przychodza (oh, co za niespodzianka, sms dotarłza pózno) Marcin, Żaba, Ryżu i Krystian. Dostałam różę od Marcina, który przy jej rwaniu dorobił się 30 ukłuć. Kochany. Zostałam odprowadzona pod sam dom, do klatki. - Każdy człowiek robi głupoty - Nie chcę mieć na razie dziewczyny - A nie możesz mieć przyjaciółki?? odp: pocałunek...
Rozmowa na koszu:
- Może pojade do cioci, do Francji
- Nie chce zebys jechał
- Dopóki nie bede miał pracy, nie chce zebys była moja dziewczyna
- Ale dlaczego?
- Dlatego ze chce Cie utrzymac.
- Cieszysz sie ze zostałam, ze nie pojechałam do Angli?
- I tak, i nie
- Tzn?
- Tzn że jestes głupiutka pytajac o to, wiesz o co mi chodzi
- Wiem, chyba wiem
- No to chodz tu i sie przytul...
w klatce...
- Oj, jaki głupiutki jestes
- Wiem, a Ty niedobra
- Ale jaka kochana
- A temu akurat nie da sie zaprzeczyc
:*
Link 02.08.2006 :: 10:32 Komentuj (2)
:*
Link 29.07.2006 :: 10:10 Komentuj (2)
It's everything that I need It's all the that I believe...
ponad 20 km natłuczonych na rowerze Marcina :D byłyśmy z Julita w Smolarzynach u Andrzeja w pracy, a pozniej na Dabrowkach u jej dziadka. Było swietnie :)
wieczorem miasto i opera :)